|
17 marca każdego roku cała Irlandia jest jeszcze bardziej zielona niż zwykle. Pomimo Wielkiego Postu, Irlandczycy wspominają, a w zasadzie świętują rocznicę śmierci swojego patrona narodowego - Świętego Patryka – pierwszego misjonarza, który schrystianizował Zieloną Wyspę, wkomponowując nową religię w zwyczaje druidów. Dziś – wszyscy Irlandczycy ubierają coś zielonego, wpinają sobie znaczki trójlistnej koniczyny, dzieci maszerują z flagami. Dorośli za to pija guinessa i zielone piwo, a wszystkie puby i nawet instytucje toną w zielonych balonach.
Dzień Świętego Patryka jest w Irlandii dniem wolnym od pracy (działają tylko puby i restauracje). Od kilku lat Dzień Św. Patryka jest jednak obchodzony na całym świecie – po części przybierając charakter dnia (a nawet tygodnia, który go poprzedza) kultury irlandzkiej.
Legenda o św. Patryku
Tego wieczoru „Koniec Świata” także będzie bardziej zielony niż zwykle. Przez cały dzień słuchać będziemy irlandzkiej muzyki i lać zielone piwo (w promocyjnej cenie 4,5 zł). Oczywiście będzie też promocja irlandzkiego guinessa, irlandzkiej whiskay i kawy po irlandzku!
W irlandzkich klimatach zanurzymy się już od 16.00
17.00 – emisja filmu pt. „Siostry Magdalenki”
Film opowiada historię o prowadzonym przez siostry zakonne zakładzie dla upadłych dziewcząt z zakonnicami w roli oprawców. Ostatni z tego rodzaju zakonnych pensjonatów zamknięto w 1996r. Do dziś żyje jeszcze około 30 tys. kobiet, które przeżyły ten koszmar. Nie otrzymały żadnego odszkodowania za bezprawne więzienie, codzienne upokorzenia, nierzadko przemoc fizyczną. Niektórym odebrano dzieci. Wszystkie nauczono nienawidzić swego ciała.
Kościół katolicki nigdy nie przeprosił za doznane krzywdy kobiet przetrzymywanych w zakładach Magdalenek. Uhonorowanie filmu Mullana w Wenecji skrytykował Watykan, co nie przeszkodziło mu odnieść sukces w katolickiej Irlandii, gdzie dzieje się akcja i gdzie wyprodukowano film...
Godz. 19.00 – koncert bluesowy Marka Wójtowicza (wstęp na koncert: 5 zł)
Można zapytać – czemu blues a nie muzyka irlandzka? Odpowiadamy: po pierwsze – bierzemy pod uwagę fakt, iż trwa okres Wielkiego Postu a my jesteśmy w Polsce a nie w Irlandii. Nie chcemy robić kolejnych „Walentynek”, które niewiele mają wspólnego ze świętem. Dlatego organizujemy koncert „słuchany” a nie „tańczony”. Po drugie – póki co – w Raciborzu nie ma zespołów irlandzkich, a te które są z innych stron - są najczęściej zajęte, lub znajdują się poza zasięgiem naszych możliwości finansowych. Po trzecie – teksty Marka nawiązują częściowo do spraw religijnych i poszukiwań ludzko–boskich więc dobrze wpisują się w obchody dnia chrześcijańskiego świętego. Po czwarte – Marek Wójtwicz jest wyśmienitym i znanym w Polsce bluesmanem, którego koncert jest prawdziwą ucztą dla ucha i ducha.
Marek Wójtowicz gra i śpiewa akustycznego bluesa – zarówno kompozycje własne, jak i standardy orac covery. Choć w Raciborzu znany jest mało, w środowisku bluesmanów jest postacią rozpoznawalną. Grywał m.in. na imprezach takich jak: Rawa Blues Festival (Katowice), Noc Bluesowa (Rawa Mazowiecka), Blues nad Bobrem (Bolesławiec), Przeworsk Blues Festival (Przeworsk), Blues na Kujawach (Brześć Kujawski), Oblicza Bluesa (Radlin), Blues nad Okszą (Kłobuck), Galicja Blues Festival (Krosno) i Rybnik Blues Festival.
21.00 - film „Krwawa niedziela” (sala kameralna D.K. „Strzecha”)
Film „Bloody Sunday” jest bardzo porządną rekonstrukcją krwawych wydarzeń, o których Anglicy nie chcą pamiętać, a Irlandczycy nie mogą zapomnieć. Fabularny zapis opowiada o dramatycznych wydarzeniach z 30 stycznia 1972 roku, kiedy w mieście Derry w północnej Irlandii odbywał się pokojowy marsz w obronie praw obywatelskich, w trakcie którego żołnierze brytyjscy otworzyli ogień do demonstrujących cywili. W wyniku starć zginęło 14 osób.
ZAPRASZAMY !!!
|